Kolejna, po „Zdrowym języku”, publikacja poświęcona tematowi języka związanego ze zdrowiem i medycyną – „Cukier na języku. Rozmowy o cukrzycy”.
Książka jest zapisem rozmów na temat cukru i cukrzycy pomiędzy językoznawcą prof. Jerzym Bralczykiem, który choruje na cukrzycę, a także diabetologiem prof. Leszkiem Czupryniakiem i kardiologiem prof. Arturem Mamcarzem.
Poznajemy dwa różne punkty widzenia na cukrzycę:: perspektywę pacjenta, który bywa trudny, nie zawsze stosuje się do zaleceń, ma dla siebie może zbyt wiele wyrozumiałości i jest w tym bardzo ludzki oraz perspektywę lekarzy, którzy zajmują się leczeniem cukrzycy i jej licznymi powikłaniami.
Cukier i cukrzyca pojawiają się w rozmowach w najrozmaitszych kontekstach – nie tylko medycznym i językowym, ale także historycznym, kulturalnym, społecznym, psychologicznym, a wszystko jest okraszone dużą dawką humoru w najlepszym wydaniu, mnóstwem anegdot i bon motów.
Zarówno pacjenci, jak i lekarze znajdą tu dla siebie sporą porcję wiedzy o cukrzycy, podaną w sposób bardzo przystępny, zrozumiały i lekki.
Językowa droga cukru po świecie zaczęła się od staroindyjskiej (sanskryckiej) formy sarkara, znaczącej tyle, co „ziarnko piasku, żwir, otoczak”. Kojarzony ze słodyczą (a już w życiu płodowym każdy człowiek słodki smak preferuje!), wywołuje odruchowe pozytywne skojarzenia, zwerbalizowane chociażby w słynnym sloganie reklamowym cukier krzepi, wymyślonym w latach międzywojennych XX wieku przez Melchiora Wańkowicza. Ale doczekał się też cukier określenia biała śmierć, a w języku polskim, arabskim i duńskim jest podstawą słowotwórczą nazwy choroby – cukrzycy. I to o cukrzycy rozmawiają w tej książce trzej profesorowie:: językoznawca, kardiolog i diabetolog. A są to rozważania wybitnych specjalistów i intelektualistów, prowadzone fachowym, lecz bardzo żywym, przystępnym językiem, a co najważniejsze – skrzące się humorem, budujące jakże pozytywną aurę. Zawiodą nas one – i diabetyków, i ludzi na cukrzycę niechorujących – do pełnej wiedzy o niej. Będzie to przede wszystkim droga do ułożenia sobie życia z tą chorobą – życia optymalnie normalnego.
Profesor Jan Miodek, Dotąd wydawało mi się, że o cukrze wiem wszystko, ale, jak wiadomo, wszystkowiedzący nie wiedzą nic. I tak też się okazało po przeczytaniu tej pasjonującej lektury. Obyśmy zawsze mieli okazję uczyć się o tak ważnych rzeczach w tak przystępny, przyjemny i często dowcipny sposób, choć, jak wiadomo – ze zdrowiem nie ma żartów.Rozmowy o naszym zdrowiu należą do tych najtrudniejszych, ale nie tym razem. Gdy trzy tak tęgie umysły rozkładają cukier na części pierwsze, wiedza o nim staje się przystępna i strawna co do ziarenka. Słodkiego, miłego i rozsądnego spożycia! Jak to dobrze, że wydawnictwo PZWL ponownie przystąpiło do doniosłego eksperymentu określenia procentu cukru w cukrze, choć tym razem nie w filmie, a na piśmie i miejscami w nieco poważniejszym tonie. Wyniki tych badań zostały właśnie odtajnione. Nie pozostaje nic innego, jak zapoznać się z nimi. Na zdrowie nasze i Wasze! Tyle już opowiedziano bajek na temat cukru. Oto nadszedł moment, by opowiedzieć o nim prawdę, abyśmy wszyscy mogli żyć słodko, długo i szczęśliwie! Jeszcze nigdy tak niewielu nie powiedziało tak wiele w tej jednej słodkiej sprawie dotyczącej przecież nas wszystkich!
Michał Figurski , Kiedy poproszono mnie o komentarz do książki i usłyszałam jej tytuł, myślami pobiegłam do znakomitej komedii Stanisława Barei pt. „Poszukiwany, poszukiwana” i dialogu filmowej Marysi (słynna rola Wojciecha Pokory) z panem profesorem (świetna gra aktorska Mieczysława Czechowicza):: „Czy Marysia wie, co Marysia narobiła?! Ja tu badam zawartość cukru w cukrze!”. „Cukier na języku. Rozmowy o cukrzycy”, które prowadzi trzech wyjątkowych i wybitnych mężczyzn, profesorów nauk medycznych, prof. Leszek Czupryniak i prof. Artur Mamcarz, i nauk humanistycznych prof. Jerzy Bralczyk. Tak, jak cukier na języku wzbudza i utożsamia cudowną sensoryczność, tak rozmowy o cukrzycy są niezwykłą przygodą dla zmysłów. Erudycja, doświadczenie zawodowe, szczególny dar postrzegania świata, umiejętność wzbudzania dobrych emocji i posługiwania się dowcipem, które cechują Autorów książki, żyją w każdym rozdziale. Czytając, można poczuć się, jak uczestnik miłego spotkania towarzyskiego:: lekkość przekazu, dykteryjki pozostają w równowadze z solidną porcją wiedzy o cukrze, słodyczy, cukrzycy i życiu z cukrzycą. Moi koledzy, wybitni przedstawiciele zawodu lekarza, w towarzystwie autorytetu preskrypcyjnego prowadzą czytelnika po niezwykłych ścieżkach życia z motywem przewodnim cukrzycy. Jedenaście rozmów, jak jedenaście wykwintnych dań:: każda szczególna w treści i przekazie, rodząca refleksje i podsumowania. Jedenaście rozmów, jak odcinki serialu przyciągającego widzów, którzy na końcu każdego pozostają z tęsknotą do kolejnego. Czytając, nie można się nudzić, ale też nie można się w pełni nasycić, tymi cukrowymi historiami, które zapadają w pamięci. Tak podana cenna wiedza, okraszona doświadczeniem, jest łatwiej przyswajalna i mocniej zapamiętana. I to cudowne poczucie humoru, dające lekkość odbioru treści! Nie cukruję Autorom dzieła, tylko dzielę się słodkimi wrażeniami po lekturze, którą pochłonęłam w rozkoszy dobrego smaku. Gratuluję Autorom pomysłu i jego realizacji. Zachęcam do lektury wyjątkowej i jedynej takiej.
Prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz,