Wielką rolę w powstawaniu tej pracy odegrała dość konkretna kwestia:: Czym różnię się od Freuda, a czym od Adlera? Jakie są różnice między naszymi koncepcjami? Zastanawiając się nad tym, natrafiłem na problem typów. Bo właśnie to, do jakiego typu psychologicznego należymy, określa i z góry ogranicza nasze sądy. Książka o typach traktuje w zasadzie o konfrontacji jednostki ze światem, o jej stosunku do ludzi i rzeczy. Opisuje różne aspekty świadomości, możliwe postawy wobec świata, a tym samym stanowi opis psychologii świadomości rozważanej, by tak rzec, z klinicznego punktu widzenia. Wprowadziłem do tej książki sporo literatury, przy czym niejaką rolę gra tam dzieło Spittelera, a zwłaszcza Prometheus und Ępimetbeus, jak również Schiller, Nietzsche, Geistesgeschichte Starożytności i Średniowiecza... Książka o typach wyrażała pogląd, że wszystkie sądy człowieka są ograniczone, zależą od jego typu, i że każdy sposób widzenia jest względny. Tym samym powstawała kwestia jedności, która wielość tę kompensuje... Moja refleksja i moje poszukiwania dotarły wówczas do centralnego punktu mojej psychologii, czyli do idei Jaźni. C. G. Jung:: Wspomnienia, sny, myśli